Dzieci, które spędzają zbyt dużo czasu przed ekranem, narażone są na rodzaj cyfrowej demencji, która uniemożliwia im naukę podstawowych zadań. Zbyt długie korzystanie ze smartfona, tabletu czy telewizji może być przyczyną „cyfrowej demencji” u dzieci, które mają przez to coraz mniejszą zdolność do zapamiętywania prostych matematycznych zadań. Dr Kristy Goodwin, badaczka wpływu technologii na dzieci i jednocześnie matka dwójki dzieci, powiedziała, że nadmierne korzystanie ze zdobyczy technologicznych powoduje u dzieci zaburzenia uwagi.  W ramach badań Goodwin jeździła po USA i rozmawiała z nauczycielami. Przez nadmierną obecność technologii w życiu dzieci ich pamięć ulegała degradacji. Dzieciaki miały problem z rozwijaniem  umiejętności językowych przez to, ze całą uwagę skupiały na ekranie telefonu a nie rozwijały pamięci w prawdziwym świecie. Trudniej im było przez to rozmawiać z drugim człowiekiem.

Jak oduczyć pociechę nadmiernego korzystania z dobrodziejstw nowoczesnej technologii? Metod jest wiele, a naukowcy niedawno udowodnili zupełną nieprzydatność jednej z nich... Dzieci i ich tablety są tematem, który wielu rodzicom spędza sen z powiek. O obawach związanych z przebywaniem naszych pociech w świecie cyfrowym pisaliśmy w jednym z numerów magazynu Ja My Oni. Ale jak oduczyć pociechę nadmiernego korzystania z dobrodziejstw nowoczesnej technologii? Metod jest wiele, a naukowcy niedawno udowodnili zupełną nieprzydatność jednej z nich. (Kilka krótkich a skutecznych porad znajdą Państwo na drugiej stronie).

Macie zamiar podzielić się swoimi zdjęciami i informacjami na portalu społecznościowym, ze znajomymi i tylko z nimi? Warto zadbać o ustawienia prywatności. Szymon Wójcik – koordynator projektu Saferinternet.pl prezentuje, w jaki sposób wykorzystywać narzędzia dostępne w serwisie Facebook do publikowania zdjęć z dbałością o prywatność.

Ruszyła kampania „Mama, tata, tablet”, której celem jest edukacja w obszarze rozważnego korzystania przez dzieci z technologii mobilnych oraz kształtowanie odpowiednich postaw rodzicielskich. Jak pokazują badania ponad  40% dzieci w Polsce do 2. r.ż. korzysta z tabletów i smartfonów i aż 84% 5 i 6-latków. Głównym elementem kampanii jest film Homo tabletis, opowiadający o nowej tendencji wśród najmłodszych użytkowników nowych technologii. Kampanię wsparła Krystyna Czubówna, użyczając głosu do narracji filmu. Więcej informacji na: www.mamatatatablet.pl

Na pierwszy rzut oka wyglądają jak rozmowy z Warszawy czy Płocka, bo zaczynają się od liczb (+243) i (+225). Faktycznie to połączenia z zagranicy, głównie z Afryki, które prowokują nas do oddzwonienia. Gdy to zrobimy, nasz portfel może uszczupilić się o nawet kilka tysięcy złotych. Uwaga na oszustów!

 

+232 21822873

Na pierwszy rzut oka wygląda to jak połączenie z mazowieckiego, ale coś się nie zgadza! Przede wszystkim liczba cyfr. To zwyczajny przekręt.

Trisha Prabhu z Chicago opracowała program, który wysyła użytkownikom komunikaty z ostrzeżeniem, gdy napiszą coś obraźliwego. Jej "Rethink" ma zachęcać do przemyślenia sprawy i dlatego pyta: "czy na pewno chcesz to wysłać?". Amerykańska 13-latka znalazła się w finale międzynarodowego konkursu Google Science Fair 2014. Jej projekt opiera się na założeniu, że internetowy hejt i złośliwe komentarze często publikujemy pod wpływem emocji. Gdybyśmy się zastanowili, przemyśleli sprawę, często nie opublikowalibyśmy złośliwego czy krzywdzącego komentarza. Trisha Prabhu skupiła się na tym, że nastolatki są impulsywne - a jeśli uda się nad tym zapanować, to i uda się ograniczyć cyberprzemoc.

Tego jeszcze w Polsce nie ma i nie było. Ale nadchodzi i nadejdzie. W nastoletnie i dorosłe życie wejdą dzieci, których zdjęcia od maleńkości (łącznie ze skanami USG!) dumni rodzice wrzucają na Facebooka. Przed pierwszą randką ich dziewczyna/chłopak na pewno z radością obejrzą zdjęcia typu “pierwsze siusiu na nocniczku”. Nie mówiąc o kolegach i koleżankach ze szkoły. Internet nie zapomina.

Kupka, czkawka i kąpiel - wrzucanie dzieci do facebooka

Fot. Flickr/Kevin Jarrett / CC BYUsłyszałam ostatnio, że obecnie dzieci nie wykazują inicjatywy, chcą nic robić, angażować się. Wolą zamknąć się w pokoju i posiedzieć przed monitorem komputera. Przeraził mnie fakt, że zostało to powiedziane z zupełnym luzem i uśmiechem na ustach.

Okazuje się, że my dorośli nadal nie zdajemy sobie zupełnie sprawy, jak wielkie niebezpieczeństwo niesie za sobą spędzanie zbyt wielu godzin dziecka przed komputerem, w sieci. – Przestań, jak trochę posiedzi nic mu się nie stanie – słyszę. Ktoś inny mówi: - No przecież musi być na bieżąco, skoro koledzy grają, o czym będzie z nimi rozmawiać. W poczekalni do dentysty widzę dziewczynkę, która od mamy dostaje telefon i z zacięciem w coś gra. Mama musi ją szturchnąć, żeby w końcu usłyszała, że ich kolej na wizytę.

Dzieci rodzą się i rosną. A potem zaczynają korzystać z Facebooka i innych portali. To ciekawy moment, bo rodzice nieraz dowiadują się, jak im to wychowanie wyszło. Mark Zuckerberg tego pewnie nie przewidział, ale fejs i cała reszta to trochę jak podsłuch na osiedlowym trzepaku 30 lat temu. A w dodatku my, rodzice, to nawet wiemy, jak to ustrojstwo obsługiwać!